thewheel

KrzYchuublog rowerowy

KrzYchuu z miasta Nowy Targ/Wa-wa
km:38809.77
km teren:2125.10
czas:85d 01h 41m
pr. średnia:18.90 km/h

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy KrzYchuu.bikestats.pl
2018
button stats bikestats.pl
2017
button stats bikestats.pl
2016
button stats bikestats.pl
2015
button stats bikestats.pl
2014
button stats bikestats.pl
2013
button stats bikestats.pl
2012
button stats bikestats.pl
2011
button stats bikestats.pl
2010
button stats bikestats.pl
2009
button stats bikestats.pl
2008
button stats bikestats.pl

Moje rowery

Znajomi

Szukaj

Archiwum

Linki

Od 20.04.2010r
blog odwiedziło
maniaków pedałowania

Praca

Środa, 23 września 2009
km:8.61km teren:0.50
czas:00:30km/h:17.22
Do Tuptacza

Spływem Dunajca

Wtorek, 22 września 2009
km:27.48km teren:18.00
czas:02:08km/h:12.88
Wymarzona pogoda na rodzinną wycieczkę rowerową spływem Dunajca.
Dużo przystanków, piękne widoki, później piwko ;].
Zaliczony kolejny Park Narodowy na rowerze mianowicie Pieniński Park Narodowy.

Skład mama, Robert, ciocia Irena, pan z Klikuszowej , ja



Trzy korony


Robert podziwia flisaków ;]


Vodná nádrž Orava

Niedziela, 20 września 2009
km:108.16km teren:0.00
czas:04:47km/h:22.61
Kategoria Powyżej 100km
Jezioro Orawskie (słow. Vodná nádrž Orava) - wielki sztuczny zbiornik wodny u zbiegu Czarnej i Białej Orawy w historycznym regionie Orawa w północnej Słowacji. Największy powierzchniowo i drugi co do objętości sztuczny zbiornik wodny Słowacji. Kilka km na południe towarzyszy mu mały zbiornik wyrównawczy Tvrdošin.

Pomysły budowy tamy i zbiornika na Orawie datują się od 1730 r. Pierwszy projekt powstał w 1870 r., nie został jednak zrealizowany, podobnie jak kilka następnych. Dopiero w 1937 r. Ministerstwo Robót Publicznych przyjęło projekt budowy. Ostatecznie prace przy badaniach geologicznych w rejonie przyszłej tamy rozpoczęto 24 lipca 1941. Po wojennej przerwie w latach 1945 - 1948 przeprowadzono nowe badania i na ich podstawie opracowano nowy projekt zapory. Równocześnie zaczęto pierwsze prace budowlane, które trwały sześć lat. Napełnianie zbiornika rozpoczęto w 1954 r.

Wodami zbiornika zostały zalane wsie: Hamry (słow. Oravské Hámre), Ławków (słow. Lavkov), Osada, Słanica (słow. Slanica) i Uście (słow. Ústie nad Oravou, dziś Ústie nad Priehradou - włączone do Trzciany), część wsi Bobrów (słow. Bobrov) oraz większa część (w tym zabytkowe centrum) Námestova. Ponad wodą pozostały dwa niewielkie wzniesienia, należące niegdyś do Słanicy - dziś wyspy: Słanicki Ostrów (słow. Slanický ostrov) z kościołem p.w. Podwyższenia Świętego Krzyża z XVIII w. oraz Ptasi Ostrów (słow. Vtáči ostrov). Po napełnieniu jeziora okazała się konieczna zmiana przebiegu granicy polsko-słowackiej, tak, by całe jezioro pozostało po stronie słowackiej. Obecnie granica na krótkim odcinku przebiega północnym brzegiem jeziora.

Jezioro Orawskie pełni głównie funkcję przeciwpowodziową. Poza tym jest wykorzystywane do celów rekreacyjnych i sportowych. Stanowi ostoję migrującego ptactwa.

Poza Białą i Czarną Orawą do Jeziora Orawskiego uchodzą potoki: Jeleśnia (słow. Jelešňa, od południa), Chyżny, Półgórzanka (słow. Polhoranka) oraz wiele pomniejszych.

To tyle teorii czyli niedzielna wycieczka na Słowację, szczerze to nie spodziewałem się że będzie taakaa długa drugi raz chyba bym nie pojechał :]

Widok z Namestowa




Jako dowód że ja byłem na tej wycieczce nie sam rower, chociaż dociekliwi mogą powiedzieć, że rower np. samochodem przywiozłem do zdjęcia-nie stać mnie na samochód.


Fotogeniczność mojej maszyny


Brzegiem Dunajca

Sobota, 19 września 2009
km:6.98km teren:6.50
czas:00:36km/h:11.63
Z Robertem i Arkiem.

Niezdecydowany

Sobota, 19 września 2009
km:42.80km teren:9.50
czas:02:20km/h:18.34
Trochę po górkach, trochę po szosie nie byłem zdecydowany, Raba Wyżna Sieniawa.

"Rower jest jak pies - wierny ale czasem szwankuje" (powiedzenie si si)





Teren

Niedziela, 13 września 2009
km:34.17km teren:25.00
czas:02:03km/h:16.67
W końcu czas wolny by wybrać się w teren, tuż po śniadaniu wyruszam Alejami by za mostem skręcić w prawo mijam nową kładkę jadę ścieżką aż do Boru gdzie muszę zawrócić wyjeżdżam koło lotniska i jadę pierwszą lepszą ścieżką, deszcz próbuje mnie przegnać lecz po kilku próbach ustępuje ja kontynuuje wycieczkę przez pola aż do Nowego Targu

Nocna jazda

Piątek, 11 września 2009
km:23.29km teren:0.00
czas:00:55km/h:25.41
Niestety brak czasu nie pozwala mi by wybrać się gdzieś dalej, a jeśli już to tak jak dziś jazda po ciemku więc zostaje tylko szosa.
Stała trasa dodatkowo dwa okrążenia koło Ludźmierza.

Okolica

Czwartek, 3 września 2009
km:23.03km teren:0.00
czas:00:55km/h:25.12
Wieczorem po 19 pojechałem do Pyzówki przez Ludźmierz powrót przez Zakopiankę.

Kraków - Nowy Targ

Niedziela, 30 sierpnia 2009
km:85.99km teren:1.00
czas:04:54km/h:17.55
Kategoria Wycieczki kilkudniowe
Jest godzina 19 zakładam oświetlenie do roweru wypijam kilka energetyków i w drogę już czuje ból w nogach i tyłku bo przecież mam już za sobą 120km a przede mną jeszcze ponad 85km.

Jadę tak szybko jak tylko mogę co 10 km robiąc przerwę na pączka na snikersa na pączka z kanapką na snikersa, jazda od 21 w zupełnych ciemnościach, ale moja lampką świetnie się sprawdza w tym terenie w moim planie było dotrzeć dziś do Nowego Targu prawie mi się to udało w domu byłem parę minut po północy.

Podsumowując w te 3 dni zrobiłem ponad 290km w czasie ponad 20 godzin w wycieczce brali udział Konrad Szymon i oczywiście ja.

Świetna wycieczka na zakończenie wakacji, szkoda że się nie udało przejechać całego Pieszego Szlaku Orlich Gniazd, ale może jeszcze kiedyś będzie dane mi to powtózyć

Szlakiem Orlich Gniazd dzień 2

Niedziela, 30 sierpnia 2009
km:120.00km teren:60.00
czas:08:00km/h:15.00
Kategoria Wycieczki kilkudniowe, Powyżej 100km
Rano pobudka ze świtem o 5:00 nogi nieco bolą po wczorajszym dniu, ale najgorszy ból znosi tyłek.

Śniadanko gołąbki ze słoika z chlebek przygotowanie dobrego zapasu smarowanie łańcucha i amora i parę minut w drogę na początek dla rozgrzania 10 km szosą by nieco nadrobić stracony czas przez wczorajszy deszcz na szczęście dziś pogoda zapowiada się jak z marzenia.

O godzinie 9 na liczniku już prawie 25km w dniu dzisiejszym, po ciężkiej kilkukilometrowej ścieżce po piasku w nagrodę odkrywa nam się piękny zamek w Podzamczu.

Super spowalniająca ścieżka piaskowa


A to nagroda za męki w lesie


Jestem wielki prawda ?!


Dalej spokojnie parę kilometrów na lajcie taką oto dróżką


Ku pamięci poległym


Dalej jedziemy już tylko na dół do miejscowości Pilica by zjeść zasłużone śniadanko


Po przerwie nabijamy kolejne kilometry przecierając szlak naszej Jury po drodze "zahaczamy" o jaskinie






To nasze kochane piaski


Jest godzina 12 jestem zmuszony odłączyć się od Konrada i Szymona by zdążyć do domu jeszcze dziś, często jadę rowerowym szlakiem, aż w końcu gubię się i ląduję za Olkuszem dalej wracam szosą do Ojcowa gdzie jeszcze czekają mnie miłe dla oka skały.


Dalej jadę przez 10 km szlakiem gdzie przed Krakowem odbijam z czerwonego szlaku, tak się kończy ta część wycieczki, lecz to nie koniec na dziś bo jeszcze czeka mnie podróż z Krakowa do Nowego Targu.