Praca
Niedziela, 19 lipca 2009
| km: | 19.26 | km teren: | 1.00 |
| czas: | 01:04 | km/h: | 18.06 |
Praca
Sobota, 18 lipca 2009
| km: | 20.57 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:00 | km/h: | 20.57 |
Do pracy i spowrotem
Piątek, 17 lipca 2009
| km: | 12.42 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:40 | km/h: | 18.63 |
Na piaski
Czwartek, 16 lipca 2009
| km: | 5.54 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:18 | km/h: | 18.47 |
Z Bemowa
Pod Grójcem
Czwartek, 16 lipca 2009
| km: | 69.32 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 03:01 | km/h: | 22.98 |
Pojechałem przez Okęcie pod Grójec, bardzo gorąco.
A to pogromca szos ;]

A to pogromca szos ;]

Czarny i niebieski szlak KPN
Poniedziałek, 13 lipca 2009
| km: | 57.86 | km teren: | 31.00 |
| czas: | 02:55 | km/h: | 19.84 |
Wyjazd popołudniu bo ładna pogoda pierwsze po Bemowskim lesie później do KPN czarnym szlakiem do Dąbrowy Leśnej powrót niebieskim przez Truskaw.
W drugiej połowie jazdy musiałem dopompowywać co parę km powietrze do tylnej dętki.
W drugiej połowie jazdy musiałem dopompowywać co parę km powietrze do tylnej dętki.
Warka
Sobota, 4 lipca 2009
Kategoria Powyżej 100km
| km: | 148.55 | km teren: | 8.00 |
| czas: | 06:49 | km/h: | 21.79 |
Wkońcu mam wolne, wkońcu nie pada, wkońcu nie musze się spieszyć.
Wycieczka już bardzo dawno zaplanowana, aczkolwiek zrealizowana dopiero dziś.
Wyjazd o 10 do Janek gdzie dalej do Piaseczna tam małymi skrótami przez pobliskie wsie by wkońcu dojechać do Warki i zjeść na rynku kiełbaskę niestety piwa nie wypiłem może następnym razem ;].
Bardzo ciepło wypiłem 3 litry płynów podczas samej jazdy, a i tak czuje się odwodniony lecz fajnie było nie spodziwałem się że zrobie tyle km, nawet nie byłem na tylke przygotowany, lecz udało się ;]
To jest rynek w Warce

A tu wojsko spotkane w drodze powrotnej

Wycieczka już bardzo dawno zaplanowana, aczkolwiek zrealizowana dopiero dziś.
Wyjazd o 10 do Janek gdzie dalej do Piaseczna tam małymi skrótami przez pobliskie wsie by wkońcu dojechać do Warki i zjeść na rynku kiełbaskę niestety piwa nie wypiłem może następnym razem ;].
Bardzo ciepło wypiłem 3 litry płynów podczas samej jazdy, a i tak czuje się odwodniony lecz fajnie było nie spodziwałem się że zrobie tyle km, nawet nie byłem na tylke przygotowany, lecz udało się ;]
To jest rynek w Warce

A tu wojsko spotkane w drodze powrotnej

Kampinos
Wtorek, 23 czerwca 2009
| km: | 81.06 | km teren: | 48.00 |
| czas: | 04:11 | km/h: | 19.38 |
Dziś chciałem pojeździć tylko w terenie lecz niestety nie udało się dlatego że nie przewidziałem że wycieczka będzie taka długa i z braku czasu byłem zmuszony wrócić z Kampinosu drogą asfaltową przez Leszno.
Wybrałem się około godziny 10 by także przetestować nowy kask co prawda z kasku jestem zadowolony jednak o wiele wygodniej jest jeździć bez kasku.
Do Roztoki dojechałem różnymi szlakami sam już nie pamiętam którymi od Roztoki miałem jechać zielonym lecz pojechałem piaszczystym czerwonym.
Upał straszny wróciłem cały mokry jednak nie od deszczu jak to ostatnio bywało tylko potu ;]
Wybrałem się około godziny 10 by także przetestować nowy kask co prawda z kasku jestem zadowolony jednak o wiele wygodniej jest jeździć bez kasku.
Do Roztoki dojechałem różnymi szlakami sam już nie pamiętam którymi od Roztoki miałem jechać zielonym lecz pojechałem piaszczystym czerwonym.
Upał straszny wróciłem cały mokry jednak nie od deszczu jak to ostatnio bywało tylko potu ;]
3 x Mc'Donald's ;]
Środa, 17 czerwca 2009
| km: | 28.33 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:56 | km/h: | 14.65 |
Z Piratem pojechaliśmy do 3 Mc'Donaldów by zjeść tortille i wypić shejka ;]
Rondo Radosława,
Dworzec Wileński,
Marszałkowska.
Rondo Radosława,
Dworzec Wileński,
Marszałkowska.
Do Helenki i spowrotem tylko migiem ;]
Czwartek, 11 czerwca 2009
Kategoria Powyżej 100km
| km: | 100.29 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 03:33 | km/h: | 28.25 |
Kolejny dzień niezbyt pogody, ale poczułem dziś przypływ energii i najlepszy sposób wyładowania się to szybki wypad za miasto, a dokładnie to do wsi Helenka pod miastem Sochaczew, czemu akurat tam ??, temu by był równy rachunek ilości km w zamiarach miałem zrobić 100km w czasie niższym niż 3;30 i co nie udało się, ale nie było źle na liczniku 100km miałem w czasie 3:31:46 ;]
A dokładnie było tak wystartowałem koło 15 z przed akademika i ze średnią blisko 29km/h zrobiłem 50km po tym odpoczynek 10 min u w drogę bo burza idzie, niestety nie udało się uciec i mnie dopadła ukryłem się na przystanku gdzie z 20 min czekałem aż przejdzie nawałnica, w końcu ruszyłem do domu jednak tępo już nieco niższe przy około 70km totalny kryzys, prędkość spadała do 25km/h na szczęście miałem zapas czasu z 1 części wyścigu.
A oto jedyne zdjęcie z wycieczki robione podczas postoju w deszczu :P

A dokładnie było tak wystartowałem koło 15 z przed akademika i ze średnią blisko 29km/h zrobiłem 50km po tym odpoczynek 10 min u w drogę bo burza idzie, niestety nie udało się uciec i mnie dopadła ukryłem się na przystanku gdzie z 20 min czekałem aż przejdzie nawałnica, w końcu ruszyłem do domu jednak tępo już nieco niższe przy około 70km totalny kryzys, prędkość spadała do 25km/h na szczęście miałem zapas czasu z 1 części wyścigu.
A oto jedyne zdjęcie z wycieczki robione podczas postoju w deszczu :P












