Szlakiem Orlich Gniazd dzień 1
Sobota, 29 sierpnia 2009
Kategoria Wycieczki kilkudniowe
| km: | 80.27 | km teren: | 45.00 |
| czas: | 06:30 | km/h: | 12.35 |
Szlak Orlich Gniazd – czerwony znakowany szlak turystyczny opisany i utworzony przez Kazimierza Sosnowskiego na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, długości 163 km. Swą poetycką nazwę zawdzięcza ruinom dawnych zamków nazywanych Orlimi Gniazdami ze względu na swe usytuowanie na płaszczyznach wysokich skał dochodzących do 20-30 m wysokości.
Szlak Orlich Gniazd widnieje pod numerem pierwszym w ogólnopolskim rejestrze znakowanych szlaków pieszych. Ta pozycja wynika z ukształtowania terenu, obecności licznych ostańców skalnych i jaskiń oraz licznych zabytków. Na szlaku jest 25 Orlich Gniazd.
By zacząć przygodę na tym pięknym szlaku byłem zmuszony wstać o 2:00, co prawda 3 godziny snu no ale nie ma co narzekać, krótkie śniadanie i z mieszkania Szymona jedziemy na dworzec główny w Krakowie gdzie czas kupić bilety do Częstochowy z przesiadką w Katowicach.
Po godzinie 7 jesteśmy w Częstochowie to tu zaczyna się nasz szlak, jednak pogoda niezbyt optymistycznie się zapowiada i tak się stało już po 2 km zaczyna padać deszcz więc zmuszeni jesteśmy czekać do godziny 9 pod mostem, gdzie zarejestrowaliśmy tylko jedno zdjęcie tego dnia.
Ze względu na niezbyt przyjazne warunki jesteśmy zmuszeni zaryzykować i wydać 3 zł na ponczo, które później się przydało. :P
Tak od godziny 9 możemy podziwiać Jurę Krakowsko-Częstochowską nie brakuje nam wody, jesteśmy mokrzy nasze korby mają więcej piasku niżeli dzieci w piaskownicy, łańcuchy suche jak pies po deszczu, jednak trzeba korbować bo już zbyt dużo czasu straciliśmy siedzą na przystanku i jedząc snikersy.
W końcu zbliża się wieczór docieramy do wsi Rzędkowice gdzie w schronisku młodzieżowy za jedyne 9zł spędzamy upojną noc na pryczach co jakiś czas budzeni współlokatorami naszego pokoju grającymi w Quake'a, tak się kończy pierwszy dzień na pięknym szlaku.
Śniadanie i w drogę

Szlak Orlich Gniazd widnieje pod numerem pierwszym w ogólnopolskim rejestrze znakowanych szlaków pieszych. Ta pozycja wynika z ukształtowania terenu, obecności licznych ostańców skalnych i jaskiń oraz licznych zabytków. Na szlaku jest 25 Orlich Gniazd.
By zacząć przygodę na tym pięknym szlaku byłem zmuszony wstać o 2:00, co prawda 3 godziny snu no ale nie ma co narzekać, krótkie śniadanie i z mieszkania Szymona jedziemy na dworzec główny w Krakowie gdzie czas kupić bilety do Częstochowy z przesiadką w Katowicach.
Po godzinie 7 jesteśmy w Częstochowie to tu zaczyna się nasz szlak, jednak pogoda niezbyt optymistycznie się zapowiada i tak się stało już po 2 km zaczyna padać deszcz więc zmuszeni jesteśmy czekać do godziny 9 pod mostem, gdzie zarejestrowaliśmy tylko jedno zdjęcie tego dnia.
Ze względu na niezbyt przyjazne warunki jesteśmy zmuszeni zaryzykować i wydać 3 zł na ponczo, które później się przydało. :P
Tak od godziny 9 możemy podziwiać Jurę Krakowsko-Częstochowską nie brakuje nam wody, jesteśmy mokrzy nasze korby mają więcej piasku niżeli dzieci w piaskownicy, łańcuchy suche jak pies po deszczu, jednak trzeba korbować bo już zbyt dużo czasu straciliśmy siedzą na przystanku i jedząc snikersy.
W końcu zbliża się wieczór docieramy do wsi Rzędkowice gdzie w schronisku młodzieżowy za jedyne 9zł spędzamy upojną noc na pryczach co jakiś czas budzeni współlokatorami naszego pokoju grającymi w Quake'a, tak się kończy pierwszy dzień na pięknym szlaku.
Śniadanie i w drogę

Dojazd do Krakowa
Piątek, 28 sierpnia 2009
Kategoria Wycieczki kilkudniowe
| km: | 6.76 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:38 | km/h: | 10.67 |
Wyjechałem pociągiem o 15.15 z Nowego Targu w Krakowie byłem po 18.
Nowa Biała, Harklowa
Sobota, 22 sierpnia 2009
| km: | 36.62 | km teren: | 15.00 |
| czas: | 01:53 | km/h: | 19.44 |
Od Gronkowa jazda w terenie aż do Harklowej, gdzie jeden odcinek o długości 1km musiałem pokonać prowadząc rower ledwo przedzierając się przez chaszcze.
Turbacz 1310 m n.p.m.
Niedziela, 16 sierpnia 2009
| km: | 53.61 | km teren: | 24.00 |
| czas: | 03:53 | km/h: | 13.81 |
Turbacz (wg różnych źródeł 1310 lub 1314 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Gorców w centralnym punkcie pasma, tworzący potężny rozróg kilkunastu górskich grzbietów – wszystkie najważniejsze grzbiety Gorców stąd właśnie wybiegają.
Zbudowany jest z fliszu karpackiego. Nieco po zachodniej, oraz po północnej stronie szczytu przebiega granica Gorczańskiego Parku Narodowego. Nazwa wzniesienia ma przypuszczalnie korzenie wołoskie (por. rum. turba – "darń, torf"), Zagórzanie (górale z pn. stoków Gorców) używają też odnotowanego w austriackich księgach pomiarów gruntów miana Kluczki. Do końca XIX w. w użyciu była również nieprawidłowa nazwa Niedźwiedź, wynikająca z pomyłki austriackich kartografów.


Wyjazd o 9.00 z Kowańca przez osiedle Gazdy do żółtego szlaku aż po sam szczyt Gorc, wyjazd zajął nam jakieś 1:25h po drodze bardzo krótkie przerwy na szczycie byliśmy koło 11 tam jedzonko odpoczynek pamiątkowe zdjęcie i powrót czerwonym szlakiem do Rabki Zdrój skąd Zakopianką do domu. W domu trochę brudny i nieco pobijany po wywrotkach byłem po 15. Dobrze ze mieliśmy kaski bzyqu dzięki temu zachował swoje życie ;]
Na zdjęciach ja bzyqu i Konrad.
Widok ze szczytu Gorc

Ekipa przy schronisku



Mała awaria podczas zjazdu

Trasa zaznaczona kolorem ZIELONYM

Zbudowany jest z fliszu karpackiego. Nieco po zachodniej, oraz po północnej stronie szczytu przebiega granica Gorczańskiego Parku Narodowego. Nazwa wzniesienia ma przypuszczalnie korzenie wołoskie (por. rum. turba – "darń, torf"), Zagórzanie (górale z pn. stoków Gorców) używają też odnotowanego w austriackich księgach pomiarów gruntów miana Kluczki. Do końca XIX w. w użyciu była również nieprawidłowa nazwa Niedźwiedź, wynikająca z pomyłki austriackich kartografów.
Wyjazd o 9.00 z Kowańca przez osiedle Gazdy do żółtego szlaku aż po sam szczyt Gorc, wyjazd zajął nam jakieś 1:25h po drodze bardzo krótkie przerwy na szczycie byliśmy koło 11 tam jedzonko odpoczynek pamiątkowe zdjęcie i powrót czerwonym szlakiem do Rabki Zdrój skąd Zakopianką do domu. W domu trochę brudny i nieco pobijany po wywrotkach byłem po 15. Dobrze ze mieliśmy kaski bzyqu dzięki temu zachował swoje życie ;]
Na zdjęciach ja bzyqu i Konrad.
Widok ze szczytu Gorc

Ekipa przy schronisku



Mała awaria podczas zjazdu

Trasa zaznaczona kolorem ZIELONYM

Ludźmierz
Piątek, 14 sierpnia 2009
| km: | 12.38 | km teren: | 1.00 |
| czas: | 00:56 | km/h: | 13.26 |
Pasterka w Ludźmierzu powrót o 2:00 zimno.
Mija rok odkąd kupiłem rower Poison Zyankali Xi
Mija rok odkąd kupiłem rower Poison Zyankali Xi
Kowaniec część II i Ludźmierz
Czwartek, 13 sierpnia 2009
| km: | 27.19 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:06 | km/h: | 24.72 |
Wyjazd na Kowaniec pod szlaban w czasie 20 minut później do Ludźmierza i powrót stałą trasą przez rondo Jana Pawła II
Słowacja
Niedziela, 9 sierpnia 2009
| km: | 86.48 | km teren: | 1.00 |
| czas: | 04:08 | km/h: | 20.92 |
Dzień wolny, dziś wycieczka na Słowację przez Jurgów powrót przez przejście graniczne na Łysej Polanie później obiadek w Zakopanem i 2 kompoty :], powrót przez Ząb i Bańskie później Zakopianką.
W ramach wakacji jedni lecą do ciepłych krajów, na wyjazd zbierają cały rok inni jadą rowerem na Słowację nie płacąc ani grosza i też mogą powiedzieć że byli za granicą :]
Słowacja czyli kraina szczęścia :D

Nasze piękne Tatry

W ramach wakacji jedni lecą do ciepłych krajów, na wyjazd zbierają cały rok inni jadą rowerem na Słowację nie płacąc ani grosza i też mogą powiedzieć że byli za granicą :]
Słowacja czyli kraina szczęścia :D

Nasze piękne Tatry

Kowaniec
Sobota, 8 sierpnia 2009
| km: | 13.72 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:34 | km/h: | 24.21 |
Wyjechałem na samą górę Kowańca w czasie 21:25
24H NA OKRĄGŁO W BIAŁCE TATRZAŃSKIEJ 01-02. 08.2009r. Otwarte Mistrzostwa Polski
Niedziela, 2 sierpnia 2009
Kategoria Powyżej 100km
| km: | 102.00 | km teren: | 102.00 |
| czas: | 12:45 | km/h: | 8.00 |
24H NA OKRĄGŁO W BIAŁCE TATRZAŃSKIEJ - weekend 01-02. 08.2009r.
Już po raz trzeci zapraszamy Was na Podhale do Białki Tatrzańskiej na nasze drugie zawody w formule 24h na okrągło. W tym roku zawody te mają rangę Nieoficjalnych Mistrzostw Polski. Na terenie Ośodka Narciarskiego KOTELNICA BIAŁCZAŃSKA zorganizujemy Wam niecodzienne zawody MTB o Puchar Prezesa Kotelnicy Białczańskiej, które będą trwały przez 24 godziny non stop!
Jakby tego było mało w trakcie naszych zawodów odbędzie się sporo imprez zorganizowanych przez KOTELNICĘ BIAŁCZAŃSKĄ w ramach XIII Festiwalu Białczańskiego!
Opis Trasy
Strefa zmian i start znajduje się obok dolnej karczmy "Kotelnica" skąd ruszamy, zaczynamy trawersujac stok narciarski, w połowie podjazdu strzałki zaprowadzą nas na lesną, zacieniona drogę - co to będzie za ulga w upalny dzień! Przecinamy "czarną" trasę, jeszcze kawałek podjazdu lasem i wydostajemy się na halę, przed nami chwila odpoczynku, puszczamy klamki i 'dokręcając' pędzimy na spotkanie pierwszego 'singlowego' zjazdu. Za nami ponad 3km, teraz musimy sie skoncentrowac! Ścieżka jest przewidywalna, ale jednak dosyć wąska i z kilkoma atrakcjami :) Stracilismy troszkę ponad 100m wysokości, pora więc wspiąć się do Górnej Karczmy gdzie znajduje się najwyższy punkt trasy 909m n.p.m. Najpierw polną dróżką, następnie krótki trawers hali i jesteśmy na drodze ciągnącej się grzbietem pasma Kotelnicy. Przed nami znowu chwilka odpoczynku - czytaj "blat i ogień" :) Mamy przed sobą ok. 1,5km w miarę równej drogi. Przecinamy trasę w pobliżu karczmy i zaczynamy zjazd stokiem narciarskim wytyczony slalomem. Jest to "dość ciekawe" doświadczenie ;) Można tu sporo zyskać. Zachowując ostrożność wjeżdżamy w strefę zmian.
W nocy praktycznie połowa trasy zlokalizowana na stoku narciarskim będzie oświetlona, co znacznie ułatwi pokonywanie trasy. Szczególną ostrożność należy zachować na pierwszym 'singlowym' zjeździe.
Podstawowe parametry trasy
długość pętli - ok. 6,8 km
suma przewyższeń pętli - ok. 356 m

Pierwszy raz wybrałem się na taki maraton i jestem bardzo zadowolony wspaniała impreza ukręciłem 15 okrążeń po 6,8km każde w czasie około 12:45 godzin, w drugiej części wyścigu to już tylko wyprowadzanie roweru na górę i zjazd na nim.
W sumie zrobiłem około 5340 metrów przewyższenia.
W klasyfikacji końcowej zająłem 6 miejsce na 12 zawodników, oraz przegoniłem jeden team :]
Trasa z lotu ptaka

Widok na Tatry z trasy




Wieczorny pokaz ogni sztucznych jako dodatkowa atrakcja

Już ciemno czas założyć lampkę i w drogę


Świta już, czas wtargać rower na górę


Już po raz trzeci zapraszamy Was na Podhale do Białki Tatrzańskiej na nasze drugie zawody w formule 24h na okrągło. W tym roku zawody te mają rangę Nieoficjalnych Mistrzostw Polski. Na terenie Ośodka Narciarskiego KOTELNICA BIAŁCZAŃSKA zorganizujemy Wam niecodzienne zawody MTB o Puchar Prezesa Kotelnicy Białczańskiej, które będą trwały przez 24 godziny non stop!
Jakby tego było mało w trakcie naszych zawodów odbędzie się sporo imprez zorganizowanych przez KOTELNICĘ BIAŁCZAŃSKĄ w ramach XIII Festiwalu Białczańskiego!
Opis Trasy
Strefa zmian i start znajduje się obok dolnej karczmy "Kotelnica" skąd ruszamy, zaczynamy trawersujac stok narciarski, w połowie podjazdu strzałki zaprowadzą nas na lesną, zacieniona drogę - co to będzie za ulga w upalny dzień! Przecinamy "czarną" trasę, jeszcze kawałek podjazdu lasem i wydostajemy się na halę, przed nami chwila odpoczynku, puszczamy klamki i 'dokręcając' pędzimy na spotkanie pierwszego 'singlowego' zjazdu. Za nami ponad 3km, teraz musimy sie skoncentrowac! Ścieżka jest przewidywalna, ale jednak dosyć wąska i z kilkoma atrakcjami :) Stracilismy troszkę ponad 100m wysokości, pora więc wspiąć się do Górnej Karczmy gdzie znajduje się najwyższy punkt trasy 909m n.p.m. Najpierw polną dróżką, następnie krótki trawers hali i jesteśmy na drodze ciągnącej się grzbietem pasma Kotelnicy. Przed nami znowu chwilka odpoczynku - czytaj "blat i ogień" :) Mamy przed sobą ok. 1,5km w miarę równej drogi. Przecinamy trasę w pobliżu karczmy i zaczynamy zjazd stokiem narciarskim wytyczony slalomem. Jest to "dość ciekawe" doświadczenie ;) Można tu sporo zyskać. Zachowując ostrożność wjeżdżamy w strefę zmian.
W nocy praktycznie połowa trasy zlokalizowana na stoku narciarskim będzie oświetlona, co znacznie ułatwi pokonywanie trasy. Szczególną ostrożność należy zachować na pierwszym 'singlowym' zjeździe.
Podstawowe parametry trasy
długość pętli - ok. 6,8 km
suma przewyższeń pętli - ok. 356 m

Pierwszy raz wybrałem się na taki maraton i jestem bardzo zadowolony wspaniała impreza ukręciłem 15 okrążeń po 6,8km każde w czasie około 12:45 godzin, w drugiej części wyścigu to już tylko wyprowadzanie roweru na górę i zjazd na nim.
W sumie zrobiłem około 5340 metrów przewyższenia.
W klasyfikacji końcowej zająłem 6 miejsce na 12 zawodników, oraz przegoniłem jeden team :]
Trasa z lotu ptaka

Widok na Tatry z trasy
Wieczorny pokaz ogni sztucznych jako dodatkowa atrakcja
Już ciemno czas założyć lampkę i w drogę
Świta już, czas wtargać rower na górę
Dojazd, powrót z Białki
Niedziela, 2 sierpnia 2009
| km: | 27.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:31 | km/h: | 17.80 |
Czyli trasa na maraton 24h i powrót w niedzielę.











