Centrum
Środa, 21 lipca 2010
| km: | 21.69 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:14 | km/h: | 17.59 |
Szembeka
Poniedziałek, 19 lipca 2010
| km: | 29.82 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:35 | km/h: | 18.83 |
Wieliszew
Niedziela, 18 lipca 2010
Kategoria Powyżej 100km
| km: | 146.90 | km teren: | 8.00 |
| czas: | 06:49 | km/h: | 21.55 |
Plan był taki by zrobić przynajmniej jedną pętlę maratonu z przed tygodnia jednak zbieg wszelakich okoliczności sprawił iż udało się tylko przejechać parę km po walę.
Jednak w Wieliszewie złapałem kapcia co również przyczyniło się do tego iż nie udało się królewskiej pętli powtórzyć.
Ale i tak jestem zadowolony z pluskania się w rzece Narew szkoda że tylko na koniec całkiem się rozpadało i ostatnie 1,5 h było w deszczu.
Na ławce w Wieliszewie

W końcu dotarli na miejsce docelowe wycieczki

Co by się pokazać :)


Gdyby nie ta stacja wycieczka mogła by się zakończyć całkiem nieprzyjemnie - zaopatrzyliśmy się w niej w cenny cukier

Jednak w Wieliszewie złapałem kapcia co również przyczyniło się do tego iż nie udało się królewskiej pętli powtórzyć.
Ale i tak jestem zadowolony z pluskania się w rzece Narew szkoda że tylko na koniec całkiem się rozpadało i ostatnie 1,5 h było w deszczu.
Na ławce w Wieliszewie

W końcu dotarli na miejsce docelowe wycieczki

Co by się pokazać :)


Gdyby nie ta stacja wycieczka mogła by się zakończyć całkiem nieprzyjemnie - zaopatrzyliśmy się w niej w cenny cukier

Szybki Las Kabacki
Piątek, 16 lipca 2010
| km: | 43.26 | km teren: | 22.00 |
| czas: | 01:54 | km/h: | 22.77 |
Trening podjazdów
Środa, 14 lipca 2010
| km: | 37.25 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:46 | km/h: | 21.08 |
Rano centrum.
Późnym popołudniem 7 podjazdów z dolnego Mokotowa na górny.
A w międzyczasie pod Świątynie Opatrzności i Tesco.
Późnym popołudniem 7 podjazdów z dolnego Mokotowa na górny.
A w międzyczasie pod Świątynie Opatrzności i Tesco.
Rozruch po maratonie
Wtorek, 13 lipca 2010
| km: | 38.45 | km teren: | 8.50 |
| czas: | 01:48 | km/h: | 21.36 |
Powsin trochę las kabacki.
Mazovia24h Wieliszew
Sobota, 10 lipca 2010
Kategoria Powyżej 200km
| km: | 230.93 | km teren: | 230.93 |
| czas: | 12:54 | km/h: | 17.90 |
Jeszcze dwa tygodnie temu nie myślałem o starcie w maratonie jednak pomysł by wystartować narodził się całkiem spontanicznie, moje założenie było by wystartować w Quatro jednak nie miałem kompletnej drużyny udało mi się znaleźć sojusznika na jakiś tydzień przed zawodami jednak w zespole Duo.
10 lipca pobudka o 7.30 od rana była "patelnia", dlatego nie szczędziłem sobie by pić pić i pić. Koło godziny 10.45 zarejestrowaliśmy się z Michałem w Biurze Zawodów nasza drużyna to "góral i siwy" zdecydowaliśmy iż ja pierwszy pojadę. Równo o 12 start w stylu Le Mans jedna pętla wokół miasteczka i dalej wyjazd przez piasek na wał na wale można było pozwolić sobie na szybką jazdę jednak wiedziałem iż jeszcze wiele godzin przede mną, jednak jadąc pierwszą pętlę i tak pewnie przesadziłem z prędkością była w granicach 25km/h przy 15 pętli ciężko mi było utrzymać 20km/h. Taktykę mieliśmy taką że zmieniamy się co każde okrążenie była to chyba najlepsza taktyka. Po każdym okrążeniu miałem około 45 minut przerwy pierwsze co robiłem to uzupełnienie płynów w bufecie niestety nie było bananów, a pomarańcze i grejpfruty znikały jak papier toaletowy za komuny, następnie zimna kąpiel pod prysznicem i oczekiwanie na Michała przy miejscu zmian przez pierwsze 10 pętli nawet z nim nie rozmawiałem bo zmiany następowały momentalnie. Dopiero gdy siły już opadały mogliśmy się wymienić spostrzeżeniami około 21 godziny zrobiliśmy pierwszą przerwę Michał poszedł na masaże jednak po 20 minutach wystartował w czasie mojej przerwy zmieniłem okulary na jasne, a także rower przygotowałem do jazdy nocnej. Całą noc jeździliśmy praktycznie bez żadnych przerw gdy zaczęło świtać nawet gdy już było ciepło ze zmęczenia i braku snu było mi zimno. Po godzinie 8 zrobiłem dwie pętle wtedy zaczęła się męka na tyłku czułem każdy najmniejszy kamień, ostatnią 15 pętle jechałem ponad godzinę jeszcze Michał pojechał na 30 pętlę zawody zakończyliśmy w 23 godzinie zostało nam 50minut, ale już nikt nie miał sił by się porwać do kolejnej pętli.
W generalnej klasyfikacji zajęliśmy 10 miejsce na 45 drużyn w kategorii duo mężczyźni 7 miejsce a 35 ekip.
Było super, myślę iż jakiś sukces jest!
Trasa identyczna jak ta z 2008 roku.

Tu jeszcze tak naprawdę nie byłem świadomy co mnie czeka w ciągu 24godzin

Start w stylu La Mans

Jakby nigdy nic, ruszyłem...



Kolejna pętla



Michał



Miasteczko rowerowe

10 lipca pobudka o 7.30 od rana była "patelnia", dlatego nie szczędziłem sobie by pić pić i pić. Koło godziny 10.45 zarejestrowaliśmy się z Michałem w Biurze Zawodów nasza drużyna to "góral i siwy" zdecydowaliśmy iż ja pierwszy pojadę. Równo o 12 start w stylu Le Mans jedna pętla wokół miasteczka i dalej wyjazd przez piasek na wał na wale można było pozwolić sobie na szybką jazdę jednak wiedziałem iż jeszcze wiele godzin przede mną, jednak jadąc pierwszą pętlę i tak pewnie przesadziłem z prędkością była w granicach 25km/h przy 15 pętli ciężko mi było utrzymać 20km/h. Taktykę mieliśmy taką że zmieniamy się co każde okrążenie była to chyba najlepsza taktyka. Po każdym okrążeniu miałem około 45 minut przerwy pierwsze co robiłem to uzupełnienie płynów w bufecie niestety nie było bananów, a pomarańcze i grejpfruty znikały jak papier toaletowy za komuny, następnie zimna kąpiel pod prysznicem i oczekiwanie na Michała przy miejscu zmian przez pierwsze 10 pętli nawet z nim nie rozmawiałem bo zmiany następowały momentalnie. Dopiero gdy siły już opadały mogliśmy się wymienić spostrzeżeniami około 21 godziny zrobiliśmy pierwszą przerwę Michał poszedł na masaże jednak po 20 minutach wystartował w czasie mojej przerwy zmieniłem okulary na jasne, a także rower przygotowałem do jazdy nocnej. Całą noc jeździliśmy praktycznie bez żadnych przerw gdy zaczęło świtać nawet gdy już było ciepło ze zmęczenia i braku snu było mi zimno. Po godzinie 8 zrobiłem dwie pętle wtedy zaczęła się męka na tyłku czułem każdy najmniejszy kamień, ostatnią 15 pętle jechałem ponad godzinę jeszcze Michał pojechał na 30 pętlę zawody zakończyliśmy w 23 godzinie zostało nam 50minut, ale już nikt nie miał sił by się porwać do kolejnej pętli.
W generalnej klasyfikacji zajęliśmy 10 miejsce na 45 drużyn w kategorii duo mężczyźni 7 miejsce a 35 ekip.
Było super, myślę iż jakiś sukces jest!
Trasa identyczna jak ta z 2008 roku.

Tu jeszcze tak naprawdę nie byłem świadomy co mnie czeka w ciągu 24godzin
Start w stylu La Mans
Jakby nigdy nic, ruszyłem...
Kolejna pętla
Michał


Miasteczko rowerowe
Pole Mokotowskie
Piątek, 9 lipca 2010
| km: | 28.95 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:24 | km/h: | 20.68 |
.
Czwartek, 8 lipca 2010
| km: | 27.17 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:18 | km/h: | 20.90 |
Spokojnie
Środa, 7 lipca 2010
| km: | 19.61 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:11 | km/h: | 16.57 |











